Kategoria: Relacja z meczów

Synowie Gehenny trzeci raz z rzędu na podium

Synowie Gehenny trzeci raz z rzędu wywalczyli brązowe krążki pierwszej ligi. Tilted Penguins pokonali IKP Olimpię i na wiosnę ponownie zagrają wśród najlepszych. Oni w ostatnim meczu odnieśli pierwsze zwycięstwo (na boisku) na jesień.

1. WL Liga: Synowie Gehenny z brązowymi medalami, Tilted Penguins zostają w pierwszej lidze

Ostatki jesiennej edycji zapowiadały się niezwykle ciekawie. Czekał nas korespondencyjny pojedynek Tilted Penguins z Alcomexem Noteciaki o uniknięcie barażu oraz bezpośredni bój o brązowe medale pomiędzy Synami Gehenny i Hurtownią.Fajerwerkowo.pl.

Jako pierwsi na plac wyszli zawodnicy Olimpii i Tilted Penguins, których czekał rewanż za poniedziałkowe spotkanie zakończone wygraną byłych mistrzów WL Ligi. IKP zapewniła sobie utrzymanie dwa dni wcześniej po zwycięskim remisie z Noteciakami. Alcomex musiał trzymać kciuki za zwycięstwo Olimpii, Pingwinom starczał remis. Pierwsza część gry zakończyła się wynikiem 2:2. Dwukrotnie na prowadzenie, za sprawą goli Szymona Buko, wychodzili Tilted Penguins. Dwukrotnie też Olimpia wyrównywała – za pierwszym razem uczynił to Jacek Grocholewski, za drugim Bartosz Szpalik. Remisowy rezultat utrzymał się do 36 min. Wówczas ponownie skutecznie zaatakowały Pingwiny, a dokładniej Mateusz Klimkiewicz, który trafił na 3:2. Po chwili był ponownie remis, gdy piłkę do siatki skierował Piotr Nowak. Ostatnie słowo należało jednak do beniaminka. Minutę przed końcowym gwizdkiem arbitra zwycięską bramkę dla Tilted Penguins zdobył Mikołaj Łabuszyński.

Pingwiny wygrały 4:3, dzięki czemu okazały się najlepszym zespołem grupy spadkowej. W play-off o elitę z Biurem Podróży Almatur zagrają Alcomex Noteciaki, do drugiej ligi spadli Evertec i Emeritos Galaktikos, których zastąpi luboński duet – Ejbry i Kolib.

Patrzymy w górę tabeli. W poniedziałkowy wieczór rozstrzygnęła się walka o złote krążki. Dzięki remisowi w bezpośrednim starciu mistrzostwo wywalczyła Chłosta, natomiast transkrupka.pl musiała zadowolić się srebrem. Trwała walka o brązowe medale. Tydzień na ostatnim miejscu na podium rozpoczęła Braga, ale po wtorkowej serii i niespodziewanej wygranej Synów Gehenny nad Chłostą musiała ustąpić miejsca. Na trzecią lokatę wskoczyli czerwono-czarnym. Jedynym zespołem, który mógł ich strącić z tej pozycji była Hurtownia.Fajerwerkowo.pl. Potrzebowała jednak wygranej w bezpośredniej potyczce. Synów Gehenny satysfakcjonował podział punktów.

Bramki w ostatnim meczu piłkarskiej jesieni zaczęły padać od końca pierwszej odsłony. Łącznie zawodnicy obu zespołów wpisali się na listę strzelców trzy razy. Pierwszy uczynił to Maciej Duszyński, który wyprowadził na prowadzenie Hurtownię.Fajerwerkowo.pl w 19 min. W drugiej odsłonie lepiej zaprezentowali się Synowie Gehenny. Sześć minut po wznowieniu gry po przerwie wyrównał Mateusz Bartkowiak, a sześć minut przed końcem spotkania na 2:1 trafił Kacper Stachowiak. Był to ostatni gol w tym meczu, a także ostatni w sezonie Jesień 2022. Synowie Gehenny prowadzeni przez kapitalnie spisującego się między słupkami Roberta Celucha wygrali różnicą jednego gola i wywalczyli trzeci raz z rzędu brązowe krążki. Jesienią zeszłego roku wyprzedziła ich transkrupka.pl i IKP Olimpia, zeszłej wiosny IKP Olimpia i Alcomex Noteciaki, a teraz Chłosta i transkrupka.pl.

IKP Olimpia – Tilted Penguins 3:4 (2:2)

⚽️ 12′ Jacek Grocholewski, 20′ Bartosz Szpalik, 37′ Piotr Nowak – 10′ 15′ Szymon Buko, 36′ Mateusz Klimkiewicz, 39′ Mikołaj Łabuszyński
⭐️ Szymon Buko (Tilted Penguins)

Hurtownia.Fajerwerkowo.pl – Synowie Gehenny 1:2 (1:0)

⚽️ 19′ Maciej Duszyński – 26′ Mateusz Bartkowiak, 34′ Kacper Stachowiak
⭐️ Robert Celuch (Synowie Gehenny)

2. WL Liga: Pierwsze zwycięstwo w ostatnim meczu

Jesienną edycję w drugiej lidze zakończył mecz dwóch najsłabszych zespołów, które wiosnę rozpoczną wśród trzecioligowców. Stawką było przedostatnie miejsce. We wcześniejszych meczach lepiej prezentowało się Archiwum X, które zdołało wygrać z FarbSystemem i zremisować z Opalem. Oni tylko raz zgarnęli trzy oczka. Okazali się lepsi od Jogi Bonito, która nie pojawiła się na boisku. Darmowe trzy punkty nie usatysfakcjonowały żółto-czarnych.

Zwycięstwo w ostatnim meczu nie dawało nic prócz przedostatniego miejsca. Bardziej zdeterminowani do wygranej byli zawodnicy Onych, którym po pierwszych dwudziestu minutach udało się prowadzić 3:0. Wszystkie gole na swoje konto zapisał Mateusz Magdoń. Po przerwie już nie trafiał. Zastąpili go koledzy, którzy zdobyli jeszcze cztery gole. Dwa z nich padły łupem Krzysztofa Borkowskiego, który w 28 min trafił na 5:2, a trzy minuty przed końcem meczu na 6:3. Zwycięstwo Onych było niezagrożone. Żółto-czarni wygrali 7:4 i sezon Jesień 2022 zakończyli na przedostatniej lokacie.

Oni – Archiwum X 7:4 (3:0)

⚽️ 9′ 11′ 14′ Mateusz Magdoń, 28′ 37′ Krzysztof Borkowski, 24′ Kacper Wilczak, 39′ Bartosz Stępień – 29′ 39′ Kamil Laszczkowski, 23′ Przemysław Stoiński, 26′ Patryk Jahns
⭐️ Mateusz Magdoń (Oni)

IKP Olimpia zachowała ligowy byt

Synowie Gehenny zatrzymali Chłostę i awansowali na trzecie miejsce. IKP Olimpia zdobyła punkt potrzebny do utrzymania.

1. WL Liga: Synowie Gehenny bliżej brązowych medali, IKP Olimpia utrzymała się w elicie

We wtorkowy wieczór odbyły się dwa pierwszoligowe pojedynki. Świeżo upieczeni mistrzowie WL Ligi zmierzyli się z walczącymi o trzecie z rzędu podium Synami Gehenny. Chłosta dwukrotnie wygrywała różnicą dwóch bramek. W 17 min prowadziła 3:1, a trzy minuty po wznowieniu gry po przerwie 4:2. Ostatni kwadrans należał do zdeterminowanych Synów Gehenny. W 26 min gola kontaktowego zdobył Mateusz Bartkowiak, który skompletował tym samym hattricka. Czerwono-czarni poczuli, że mogą zdobyć punkty w starciu z niepokonaną do tej pory Chłostą. Po półgodzinie gry był już remis. Na 4:4 trafił Grzegorz Olejniczak. Decydujący cios został zadany w 36 min, gdy Damiana Frączaka pokonał Kacper Stachowiak. Synowie Gehenny wygrali 5:4 i przeskoczyli w tabeli dwie drużyny – Bragę i Hurtownię.Fajerwerkowo.pl. Z tą ostatnią ekipą w czwartkowy wieczór zagrają bezpośredni bój o brązowe medale. Czerwono-czarnym potrzebny jest remis, Pirotechnicy muszą wygrać.

Dla IKP Olimpii zakończyła się saga związana z walką o utrzymanie. Byli mistrzowie zdobyli upragniony punkt, dzięki któremu zachowali pierwszoligowy status. We wtorkowym pojedynku z Alcomex-em do remisu poprowadził ich Jacek Dembiński, który ustrzelił hattricka. W 16 min wyrównał stan gry, a w 32 min wyprowadził swój zespół na prowadzenie 2:1. 120 sekund przed końcem zapewnił cenny punkt trafiając na 3:3. Po drugiej stronie barykady brylował Patryk Dziurla. Cztery minuty przed końcowym gwizdkiem po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Alcomex był blisko zwycięstwa, ale ostatecznie musiał podzielić się punktami.

W walce o uniknięcie play-off pozostały dwie drużyny – Alcomex i Tilted Penguins. Ci pierwsi zakończyli już rozgrywki i muszą liczyć na korzystny rezultat w ostatnim meczu grupy spadkowej, w którym spotkają się Olimpia z Pingwinami. Noteciaki zachowają ligowy byt, gdy IKP pokona Tilted. Każdy inny wynik spowoduje utrzymanie beniaminka, w play-off zagra wówczas Alcomex.

Chłosta – Synowie Gehenny 4:5 (3:2)

⚽️ 1′ 13′ Michał Kaczmarek, 17′ Mateusz Wiśniewski, 23′ Daniel Mankiewicz – 8′ 18′ 26′ Mateusz Bartkowiak, 30′ Grzegorz Olejniczak, 36′ Kacper Stachowiak
⭐️ Mateusz Bartkowiak (Synowie Gehenny)

IKP Olimpia – Alcomex Noteciaki 3:3 (1:1)

⚽️ 16′ 32′ 38′ Jacek Dembiński – 11′ 36′ Patryk Dziurla, 33′ Mikołaj Michałowski
⭐️ Jacek Dembiński (IKP Olimpia)

Chłosta mistrzem!

Pierwsze mistrzostwo w historii występów na WL Lidze wywalczyła Chłosta. Ważną wygraną odniosła IKP Olimpia, która w dalszym ciągu walczy o utrzymanie w elicie. Do Pucharu Wiary Lecha awans wywalczyły Gietewu i Rebis.

1. WL Liga: Chłosta wygrała WL Ligę

Poznaliśmy mistrza WL Ligi w sezonie Jesień 2022. Na tronie zasiadła Chłosta, która przez dwanaście kolejnych meczów obecnej kampanii nie zaznała smaku porażki. Zasłużone mistrzostwo zostało przypieczętowane w pojedynku z najgroźniejszym rywalem – transkrupką.pl. Liderująca w tabeli Chłosta potrzebowała remisu, a przy przegranej zwycięstwa w ostatniej potyczce z Synami Gehenny. Transkrupka.pl musiała wygrać i trzymać kciuki za obrońców trzeciego miejsca z poprzedniej edycji.

Wtorkowy mecz z Synami Gehenny nie będzie miał tak wysokiej stawki. Chłosta zremisowała z transkrupką.pl i wywalczyła punkt, który był jej potrzebny do przypieczętowania pierwszego w historii tytułu mistrzowskiego. Pojedynek był bardziej zacięty niż ten w fazie zasadniczej. Świeżo upieczeni mistrzowie wygrali wówczas wysoko – 7:2. Tym razem ćwierćfinaliści mistrzostw Polski nie byli tłem tylko zespołem, który miał jasny cel – zwycięstwo. Pierwsza część gry była wymianą ciosów. Wygrała ją transkrupka.pl, ale tylko różnicą jednego gola. W 18 min prowadziła już 4:2, lecz nie zdołała utrzymać przewagi dwóch bramek do gwizdka oznajmiającego przerwę. Tuż przed końcem pierwszej odsłony ważnego gola zdobył Michał Kaczmarek. Cztery minuty po wznowieniu gry był już remis 4:4. Do siatki trafił, po raz drugi, Mateusz Styczyński, a po kolejnych 120 sekund jego wyczyn powtórzył Gracjan Pachelski. Chłosta wygrywała 5:4, choć jeszcze osiem minut wcześniej traciła do rywali dwie bramki. Transkrupka.pl zdołała wyrównać i zrobiła to w 27 min. Do siatki trafił Michał Niedźwiedzki, który pojedynek zakończył z trzema bramkami na koncie. Był to też ostatni gol tej potyczki. Przez trzynaście minut ani jedna ani druga strona nie potrafiła już pokonać bramkarzy. Mecz zakończył się remisem 5:5.

Po emocjach związanych z walką o mistrzostwo czekał nas pojedynek grupy spadkowej, w którym zmierzyły się dwie najlepsze drużyny pierwszej i drugiej ligi na wiosnę, czyli IKP Olimpia i Tilted Penguins. Był to też ostatni pojedynek fazy zasadniczej. Jesienna edycja jest rozczarowująca dla jednej, jak i drugiej ekipy. Celem minimum był awans do grupy mistrzowskiej, a następnie gra o medale. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna. Oba zespoły walczą obecnie o uniknięcie gry w barażu, w którym na ósmą drużynę elity czeka były pierwszoligowiec – Biuro Podróży Almatur.

Przed pierwszym gwizdkiem Tilted Penguins mieli na koncie 16 punktów (tyle samo miał Alcomex Noteciaki), IKP Olimpia zajmowała miejsce barażowe, a w dorobku miała trzy oczka mniej. Do 17 min utrzymał się remis. Pierwszy trafił Jarosław Janicki, a następnie wyrównał Jakub Staszyński. Trzy minuty przed przerwą gola na 2:1 zdobył Jacek Dembiński, a po chwili trzecią bramkę dla IKP wbił Radosław Lamch. Olimpia nie oddała już prowadzenia i do końca spotkania kontrolowała jego przebieg. Kluczowy okazał się gol Dembińskiego w 24 min, który zakończył emocje w tym pojedynku. Mistrzowie wiosennej edycji wygrali 5:3 i zrównali się w tabeli z Pingwinami oraz Noteciakami. Do zakończenia sezonu pozostały jeszcze dwa mecze, które będą kluczowe w kwestii uniknięcia play-off. Dziś pierwsza z tych potyczek. Zmierzą się w niej Olimpia i Alcomex. Wygrana IKP zakończy emocje związane z walką o uniknięcie ósmej lokaty – wówczas w barażu zagrają Noteciaki. Każdy inny wynik spowoduje, że decydować będzie rewanżowe starcie Tilted Penguins – Olimpia.

Chłosta – transkrupka.pl 5:5 (3:4)

⚽️ 5′ 24′ Mateusz Styczyński, 11′ 26′ Gracjan Pachelski, 20′ Michał Kaczmarek – 10′ 16′ 27′ Michał Niedźwiedzki, 2′ Piotr Woźnikiewicz, 18′ Jakub Gazecki
⭐️ Gracjan Pachelski (Chłosta)

IKP Olimpia – Tilted Penguins 5:3 (3:1)

⚽️ 17′ 24′ Jacek Dembiński, 6′ Jarosław Janicki, 18′ Radosław Lamch, 32′ Piotr Nowak – 11′ 40′ Jakub Staszyński, 32′ Mikołaj Łabuszyński
🟡 Radosław Lamch (IKP Olimpia), Jakub Drzewiecki, Mateusz Klimkiewicz (obaj Tilted Penguins)
⭐️ Jacek Dembiński (IKP Olimpia)

2. WL Liga: Dom Wydawniczy Rebis i Gietewu w Pucharze Wiary Lecha

Dom Wydawniczny Rebis i Gietewu w poniedziałkowych meczach walczyły o prawo gry w Pucharze Wiary Lecha. Oba zespoły potrzebowały przynajmniej remisu, a Rebisowi nie zaszkodziłaby nawet porażka, gdyby punktów nie zdobyli czerwono-czarni. Minimalizmu jednak nie było. Dla DWR potyczka ze zdegradowanym do trzeciej ligi Archiwum X nie była łatwą przeprawą. Po półgodzinie gry, pomimo dwubramkowej straty w przerwie, spadkowicz remisował z wyżej notowanym przeciwnikiem 4:4. 120 sekund później nadal było po równo. Drugi gol Macieja Galina i trzecie trafienie Tomasza Majera dały wynik 5:5. Do końcowego gwizdka arbitra trafiali tylko zawodnicy Rebisu, którym ta sztuka udała się jeszcze czterokrotnie. Mecz zakończył się zwycięstwem Domu Wydawniczego 9:5 pieczętującym wygraną w grupie spadkowej.

Gietewu potwierdziło wysoką dyspozycję i udowodniło, że przegrana z Rebisem była wypadkiem przy pracy. Czerwono-czarni od początku byli zespołem lepszym od Tornada i na koniec mogli cieszyć się z kolejnej 3-punktowej zdobyczy, a co najważniejsze z awansu do Pucharu Wiary Lecha. Do pełni szczęścia zabrakło udanego finału pościgu Mateusza Jóźwiaka za koroną króla strzelców. Napastnikowi Gietewu zabrakło dwóch bramek. Zdobył trzy gole, które mocno przyczyniły się do zwycięstwa 4:2 nad Ognikiem.

Archiwum X – Dom Wydawniczy Rebis 5:9 (2:4)

⚽️ 14′ 32′ Maciej Galin, 2′ Patryk Szymański, 27′ Przemysław Stoiński, 30′ Adam Piórkowski – 7′ 12′ 32′ 37′ Tomasz Majer, 10′ 33′ Maciej Łazar, 19′ Bartłomiej Cmok, 38′ Bartosz Skowroński, 40′ Jakub Frankiewicz
⭐️ Tomasz Majer (Dom Wydawniczy Rebis)

Gietewu – Tornado Ognik 4:2 (2:0)

⚽️ 5′ 16′ 26′ Mateusz Jóźwiak, 22′ Łukasz Zych – 23′ Patryk Jankowiak, 34′ Mariusz Wojtaszyk
⭐️ Mateusz Jóźwiak (Gietewu)

Synowie Gehenny walczą o trzecie z rzędu podium

Dzięki wygranej nad Bragą Synowie Gehenny pozostali w grze o brązowe krążki w pierwszej lidze. Jesienne rozgrywki zwycięstwem zakończył Wóz Drzymały.

1. WL Liga: Synowie Gehenny pozostali w grze o brązowe medale

W grupie mistrzowskiej trwa wyścig Chłosty i transkrupki.pl o mistrzostwo oraz rywalizacja o brązowe krążki, w którą zamieszane są Braga, Hurtownia.Fajerwerkowo.pl i Synowie Gehenny. Po piątkowym starciu mogliśmy poznać pierwszą odpowiedź. Był jednak jeden warunek – wygrana lub remis Bragi, która potyczką z Synami Gehenny kończyła jesienną edycję.

Pojedynek rozpoczął się znakomicie dla FSC. Braga wygrywała 1:0 po bramce Piotra Błaszaka w 6 min. Kolejne gole na swoje konta zapisywali jednak zawodnicy Synów Gehenny. Po trzynastu minutach dublet skompletował Dawid Szyler, a po kwadransie piłkę do siatki wpakował Mateusz Bartkowiak. Braga starała się wrócić do gry. Przed przerwą gola kontaktowego zdobył Mateusz Kupś, ale chwilę po wznowieniu rozgrywki po przerwie trafił też, po raz trzeci, Szyler. Nie był to koniec emocji. Kupś ponownie dał nadzieje FSC, która utrzymała się do ostatniej minuty. Przed zakończeniem pojedynku rozwiał ją Bartkowiak. Synowie Gehenny wygrali 5:3.

Walka o brązowe medale nabrała rumieńców. Braga pomimo zakończenia sezonu pozostała w grze o trzecie miejsce. Musi jednak trzymać kciuki za porażkę Synów Gehenny we wtorkowym starciu z Chłostą, a następnie za podział punktów w czwartkowym meczu czerwono-czarnych z Hurtownią.Fajerwerkowo.pl. Mecz, który zamknie jesienną edycję zadecyduje o trzecim miejscu. Zgarnie je zwycięzca potyczki.

FSC Braga – Synowie Gehenny 3:5 (2:3)

⚽️ 20′ 26′ Mateusz Kupś, 6′ Piotr Błaszak – 7′ 13′ 21′ Dawid Szyler, 15′ 40′ Mateusz Bartkowiak
⭐️ Dawid Szyler (Synowie Gehenny)

3. WL Liga: zwycięstwo Wozu Drzymały

W meczu o drugie miejsce w grupie pocieszenia, a zarazem przedostatnią lokatę w trzeciej lidze Wóz Drzymały pokonał ICPen 4:1. Po pierwszej odsłonie prowadził minimalnie – różnicą jednego gola. W 4 min bramkę na 1:0 strzelił Amine Oudjana. Ten sam zawodnik przed przerwą drugi raz wpisał się na listę strzelców, gdy w 19 min odpowiedział na trafienie Marcina Witkowskiego. Po zmianie stron Wóz Drzymały swoją przewagę potwierdził dwiema kolejnymi bramkami. Hattricka skompletował Oudjana, a wynik spotkania w 31 min ustalił Walid Daoudai.

ICPen – Wóz Drzymały 1:4 (1:2)

⚽️ 15′ Marcin Witkowski – 4′ 19′ 26′ Amine Oudjana, 31′ Walid Daoudai
⭐️ Amine Oudjana (Wóz Drzymały)

FFC Habitat mistrzem 3. WL Ligi

Zwycięstwem FFC Habitat zakończył się pojedynek o tytuł najlepszej drużyny w trzeciej lidze. Srebrne medale powędrują na szyje El Pistoleros.

3. WL Liga: FFC Habitat najlepszy w trzeciej lidze

Faworytem meczu o mistrzostwo 3. WL Ligi byli El Pistoleros. Za zwycięzcami grupy A przemawiały wyniki. W fazie zasadniczej stracili ledwie dwa punkty po remisie z Błękitnymi Czerwonak. Pozostałe pojedynki zakończyły się zwycięstwami. El Pistoleros sprawili także niespodziankę w Pucharze WL Ligi, w którym ostatecznie triumfowali, dzięki czemu mają szanse udać się do Warszawy na rozgrywki Pucharu Polski.

FFC Habitat zmagania na WL Lidze rozpoczął od falstartu. Po wygranej nad Jaguars nadeszły dwie porażki z Kwiatowym i FC Culers. W kolejnych pojedynkach Habitat był bezbłędny. FFC nie wygrywał efektownie (m.in. trzy wygrane 5:4 pod rząd), ale gromadził zwycięstwa i na końcu wskoczył na pierwsze miejsce, które zagwarantowało awans i prawo gry w meczu o złote krążki.

W czwartek o 20:05 rozpoczął się finał trzeciej ligi. Jeśli decydowała dyspozycja dnia to Habitat trafił idealnie. FFC był nie do zatrzymania. Zawodnicy El Pistoleros nie potrafili znaleźć sposobu na bardzo dobrze zorganizowanego rywala. W 15 min zdołali zdobyć gola kontaktowego, ale nie poszli za ciosem, tylko stracili trzeciego gola. Dwa z nich były autorstwa Sebastiana Olejniczaka, który w 4 min otworzył wynik, a 120 sekund przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę trafił na 3:1. Po zmianie stron trwał koncert Habitatu. W 24 min na 4:1 podwyższył Hubert Mularczyk. Między 33, a 35 min FFC zdobył kolejne dwa gole – na listę strzelców wpisali się Jakub Stefanowicz i ponownie Mularczyk. Strzelanie w finale zakończyli El Pistoleros, którzy zmniejszyli rozmiary porażki do czterech goli. Habitat wygrał 6:2 i wywalczył tytuł najlepszej trzecioligowej drużyny. Obie drużyny w pierwszym sezonie na WL Lidze osiągnęły awans do drugiej ligi, w której zagrają na wiosnę. Na start nowej edycji spotkają się także w Superpucharze.

FFC Habitat – El Pistoleros 6:2 (3:1)

⚽️ 4′ 18′ Sebastian Olejniczak, 24′ 35′ Hubert Mularczyk, 12′ Marcin Moj, 33′ Jakub Stefanowicz – 15′ Jakub Strzelecki, 39′ Grzegorz Kołpowski
⭐️ Sebastian Olejniczak (FFC Habitat)