Kategoria: Superliga6

Kaczmarek Transport i Synowie Gehenny pojadą na Mistrzostwa Polski Bostik SuperLiga6

Nie odbędzie się Turniej Mistrzów Superbet WL Ligi. Do Warszawy na Mistrzostwa Polski udadzą się ostatecznie triumfatorzy rozgrywek na otwartych boiskach – Synowie Gehenny oraz Kaczmarek Transport.

Zaplanowany na wtorkowy wieczór Turniej Mistrzów nie dojdzie do skutku. Drużyna Revengers poinformowała Organizatora o braku możliwości wyjazdu w przypadku ewentualnego awansu na krajowe finały. W związku z tym do stolicy udadzą się pozostali dwaj mistrzowie: Kaczmarek Transport i Synowie Gehenny.

Dla obu zespołów będzie to drugi występ na Mistrzostwach Polski. Kaczmarek Transport (występujący wówczas pod nazwą FDK) zagrał w turnieju finałowym w 2024 roku – nie wygrał wtedy meczu, ale w pięciu spotkaniach aż cztery razy dzielił się punktami. Z kolei przed rokiem w mistrzostwach uczestniczyli Synowie Gehenny, którzy po dwóch wygranych, remisie i dwóch porażkach zajęli czwarte miejsce w grupie.

Mistrzostwa Polski Bostik SuperLiga6 odbędą się w niedzielę, 12 lipca na obiektach OSiR Bemowo w Warszawie.

transkrupka.pl najlepsza na turnieju zdobywców Superbet Pucharu WL Lig. Wraz z IKP Olimpia zagra w finałach Pucharu Polski Bostik SuperLiga6

Transkrupka.pl wygrała rywalizację w turnieju zdobywców Superbet Pucharu WL Ligi i w nagrodę uzyskała bezpośrednią wejściówkę na ogólnopolskie finały Pucharu Polski Bostik SuperLiga6. W Warszawie towarzyszyć jej będzie IKP Olimpia, która awansowała z drugiej pozycji.

Przed pierwszym gwizdkiem turnieju, który miał zadecydować o tym, które drużyny z Poznania pojadą 5 lipca do stolicy, odbyło się losowanie terminarza. Los zadecydował, że zmagania rozpocznie potyczka Snow Storm z Transkrupką.pl. W kolejnych spotkaniach do rywalizacji dołączyła IKP Olimpia, mierząc się kolejno z Błękitno-Białymi oraz triumfatorami jesiennej edycji pucharu.

Co ciekawe, jako pierwsza awans do finałów Pucharu Polski – i to już po swoim pierwszym meczu – wywalczyła Olimpia. Stało się tak za sprawą wcześniejszego remisu transkrupki.pl ze Snow Storm, a następnie wysokiej wygranej pomarańczowo-czarnych nad Błękitno-Białymi.

Rywalizacja Transkrupki.pl ze Snow Storm rozpoczęła się od bardzo szybko strzelonej bramki przez Jakuba Giełdę, który jeszcze przed upływem pierwszej minuty dał swojej drużynie prowadzenie. Sytuacja obróciła się jednak o 180 stopni na początku drugiej odsłony. Po dublecie Marcina Grabarza to Błękitno-Biali prowadzili 2:1. Radość Snow Storm trwała jednak tylko osiem minut. W 24. minucie Giełda po raz drugi pokonał bramkarza rywali, tym razem pewnie egzekwując rzut karny. W ostatnich sekundach spotkania ten sam zawodnik stanął przed szansą na zamknięcie meczu, jednak jego intencje po strzale z linii pola karnego doskonale wyczuł Wojciech Olesiński. Pojedynek zakończył się podziałem punktów.

Olimpia po remisie w pierwszym meczu wiedziała, że do zapewnienia sobie awansu potrzebuje zwycięstwa. Pomarańczowo-czarni prowadzili od 5. minuty po trafieniu Davida Onoha, a zaledwie 180 sekund później na 2:0 podwyższył Jarosław Janicki. Snow Storm zdołał szybko odpowiedzieć golem kontaktowym Pawła Nawrockiego (9’), jednak kolejne fragmenty pierwszej połowy całkowicie zamknęły ten mecz. Jeszcze przed przerwą dwukrotnie do siatki trafił Przemysław Pawlak (11’ i 13’), schodząc do szatni z prowadzeniem 4:1. W drugiej połowie bramkę ustalającą wynik spotkania zdobył w 21. minucie Mariusz Nowak. Snow Storm do końca ambitnie walczył o zmniejszenie rozmiarów porażki – co mogło mieć kluczowe znaczenie w końcowej tabeli – jednak na przeszkodzie stanęła im nieskuteczność.

Transkrupka.pl przystąpiła do ostatniego meczu ze świadomością, że przepustkę do Warszawy da jej nawet ewentualna, trzybramkowa porażka. Zawodnicy nie zamierzali jednak kalkulować. Choć stracili bramkę jako pierwsi (gol Franciszka Janickiego już w 2. minucie), to jeszcze przed przerwą odrobili straty z nawiązką. Trafienia Oliwiera Szulca (3’), Arkadiusza Kurcewicza (9’) i Piotra Grunta (11’) dały im bezpieczne prowadzenie 3:1. Zaledwie 120 sekund później bramkę kontaktową dla Olimpii zdobył Piotr Nowak. Jak się później okazało, było to ostatnie trafienie tego wieczoru. W drugiej odsłonie prym wiedli już tylko bramkarze obu zespołów, którzy popisywali się efektownymi i widowiskowymi interwencjami.

Ostatecznie Transkrupka.pl wygrała 3:2 i przypieczętowała swój awans. Do Warszawy 5 lipca udadzą się IKP Olimpia (po raz szósty w historii na ogólnopolski turniej, w tym drugi raz na finały PP) oraz Transkrupka.pl, która wraca do krajowej elity po trzech latach przerwy.

Wyniki

Snow Storm – transkrupka.pl 2:2 (1:1)
⚽️ 6’ 16’ Marcin Grabarz – 1’ 24’ Jakub Giełda
⭐️ Wojciech Olesiński (Snow Storm)

IKP Olimpia – Snow Storm 5:1 (4:1)
⚽️ 11’ 13’ Przemysław Pawlak, 5’ David Onoh, 8’ Franciszek Janicki, 21’ Mariusz Nowak – 9’ Paweł Nawrocki
⭐️ Piotr Rogowski (IKP Olimpia)

transkrupka.pl – IKP Olimpia 3:2 (3:2)
⚽️ 3’ Oliwier Szulc, 9’ Arkadiusz Kurcewicz, 11’ Piotr Grunt – 2’ Franciszek Janicki, 13’ Piotr Nowak
⭐️ Mateusz Chmal (transkrupka.pl)

Kto pojedzie na Puchar Polski Bostik SuperLiga6? Dziś walka o wyjazd do Warszawy

Trzy drużyny od godziny 19:40 rozpoczną rywalizację o dwie wejściówki na Puchar Polski Bostik SuperLiga6. Do gry przystąpią dwa zespoły, które w przeszłości miały już okazję do walki na bemowskich boiskach – IKP Olimpia i Transkrupka.pl – oraz ekipa, która ma szansę zadebiutować na ogólnopolskiej imprezie, Snow Storm.

Pierwszy raz w 5-letniej historii członkostwa Superbet WL Ligi w Bostik SuperLidze6 dojdzie do bezpośredniej walki o bilety na Puchar Polski. W poprzednich latach dodatkowy turniej okazywał się zbędny. Części drużyn udawało się bowiem wywalczyć dwa trofea podczas jednego sezonu, a na dubletach korzystał zespół, który zdobywał puchar w innej edycji. Taka sytuacja miała miejsce w kampaniach: 2021/22 (gdy podczas jesiennej i wiosennej edycji triumfowali Emeritos Galaktikos), 2022/23 (kiedy trofea w pierwszych dwóch edycjach zgarnęli El Pistoleros) oraz 2023/24 (w pucharowej rywalizacji dublet ustrzelili Synowie Gehenny).

Pierwsze finały Pucharu Polski odbyły się z solowym udziałem Transkrupki.pl, która wywalczyła puchar wiosną 2021 roku. Na podwójnych sukcesach wymienionych wcześniej teamów korzystali kolejno: Chłosta (zdobywcy pucharu zimą 2021/22), Transkrupka.pl (wiosna 2023) oraz Revengers (wicemistrzowie zimowej edycji 2023/24). Ci ostatni zdobyli przepustkę przez rozdzielenie między sobą wszystkich tytułów oraz medali przez trzy zespoły: Olimpię, Synów Gehenny i FDK. W zeszłym sezonie do Warszawy na Puchar Polski udali się triumfatorzy jesiennej i zimowej edycji: Olimpia oraz Szturmowcy. Stało się tak, ponieważ wejściówkę na Mistrzostwa Polski wywalczyli Synowie Gehenny (zdobywcy wiosennego pucharu).

transkrupka.pl

Sześć zwycięstw w siedmiu meczach odniosła transkrupka.pl w drodze po triumf w jesiennej edycji Superbet Pucharu WL Ligi. Pierwszą fazę grupową przeszła z kompletem zwycięstw i bilansem bramkowym 10:1, a następnie pokonała w II rundzie Gietewu 1:0. Schody zaczęły się w grupie Final Six, gdzie po porażce z Jurassic Park (0:1) okazała się minimalnie lepsza od PWW (2:1).

Faza pucharowa padła już jednak ich łupem. Dwa wysokie zwycięstwa – w półfinale z Tornadem Ognik 3:0 i w finale z Olimpią 4:1 – dały transkrupce.pl upragniony triumf po 2,5 roku przerwy. Na ponowny awans do rozgrywek Bostik SuperLiga6 zespół czeka już trzy lata. Poprzednie dwie wizyty w stolicy kończyły się na ćwierćfinałach (w 2022 roku dotarli do najlepszej ósemki MP, a rok później zagrali w 1/4 finału PP). Tylko pierwszy udział, w 2021 roku, zakończył się na fazie grupowej Pucharu Polski.

Droga po puchar – Jesień 2025:

  • Faza grupowa: Szturmowcy II 7:1, RKS 300 Junikowo 3:0
  • II runda: Gietewu 1:0
  • Final Six (grupa): Jurassic Park 0:1, PWW 2:1
  • 1/2 finału: Tornado Ognik 3:0
  • Finał: IKP Olimpia 4:1

Snow Storm

Droga do finału w wykonaniu Snow Storm była perfekcyjna. Trzy mecze, trzy zwycięstwa i bilans bramkowy 10:0. Na początek błękitno-biali rozprawili się z beniaminkiem – Zew FC, a następnie pokonali dwie czołowe ekipy: Kaczmarek Transport oraz Rhizomę FC. W decydującym meczu zmierzyli się z Synami Gehenny. W finale również nie stracili gola, ale także nie potrafili pokonać bramkarza Czerwono-Czarnych. Ta sztuka udała im się dopiero w rzutach karnych, które zakończyły się zwycięstwem Snow Storm 4:3.

Snow Storm ma dziś ogromną szansę na wywalczenie pierwszej, historycznej przepustki na ogólnopolskie finały Pucharu Polski. Drużyna w ostatnich latach poczyniła gigantyczny progres – na poznańskich boiskach brakuje jej już tylko mistrzostwa Superbet WL Ligi oraz upragnionego awansu do rozgrywek ogólnopolskich.

Droga po puchar – Zima 2025/26:

  • 1/8 finału: Zew FC 3:0
  • 1/4 finału: Kaczmarek Transport 3:0
  • 1/2 finału: Rhizoma FC 4:0
  • Finał: Synowie Gehenny 0:0 (karne: 4:3)

IKP Olimpia

Szczęście było po stronie IKP Olimpii, która w regulaminowym czasie wygrała tylko dwa mecze. Oba dały jej jednak przepustkę do walki o końcowy triumf. Pierwszą fazę grupową przebrnęli dzięki bramce strzelonej Synom Gehenny, z którymi przegrali 1:2. Wcześniej Szturmowcy ulegli tej samej drużynie 0:1, a w bezpośrednim starciu padł remis 2:2. W II rundzie IKP trafiła na trzecioligowy RKS 300 Junikowo, wygrywając bez problemu 6:1.

Finałową fazę grupową Olimpia rozpoczęła od remisu z rezerwami Szturmowców (1:1). Następnie Pomarańczowo-Czrni ulegli Snow Storm 0:3, a IKP również musiała uznać wyższość błękitno-białych, przegrywając jedną bramką mniej – 0:2. W półfinale Olimpijczycy zmierzyli się z Synami Gehenny, których ograli po golu Piotra Nowaka w ostatniej minucie (wcześniej przegrywali 0:1). W finale przeciwko KS Gibon bramka niezastąpionego Piotra Nowaka – tym razem w przedostatniej minucie – dała dogrywkę (wcześniej rywale prowadzili 3:2). W karnych lepsza okazała się Olimpia, wygrywając 3:2.

IKP stanie przed szansą na szóstą wizytę w Warszawie. W przeszłości cztery razy reprezentowali Poznań na Mistrzostwach Polski, a raz – w ubiegłym roku – na Pucharze Polski. Każdy dotychczasowy udział kończył się na fazie grupowej, która stała się prawdziwą klątwą Olimpii.

Droga po puchar – Wiosna 2026:

  • Faza grupowa: Synowie Gehenny 1:2, Szturmowcy 2:2
  • II runda: RKS 300 Junikowo 6:1
  • Final Six (grupa): Szturmowcy II 1:1, Snow Storm 0:2
  • 1/2 finału: Synowie Gehenny 2:1
  • Finał: KS Gibon 3:3 (karne 3:2)

W środę start Mistrzostw Europy w minifutbolu. Na inaugurację Polacy zagrają z Węgrami

Mistrzostwa Europy w Minifutbolu tuż, tuż! Reprezentacja Polski dotarła już do słowackiej Bratysławy, gdzie w środę rozpocznie walkę o jak najlepszy wynik podczas europejskiego czempionatu. Biało-czerwoni w fazie grupowej zmierzą się z Węgrami, Kazachstanem oraz SłoweniąDla biało-czerwonych będzie to dopiero trzeci występ na turnieju rangi mistrzowskiej, ale ich dotychczasowa postawa doskonale obrazuje to, jak dynamicznie minifutbol rozwija się na terenie naszego kraju. Świadczy o tym również fakt, że reprezentacja Polski w minifutbolu w 2026 roku została objęta Patronatem Honorowym Ministerstwa Sportu i Turystyki.  Zespół dowodzony przez Rafała Ślubowskiego na Słowację jedzie ze sporymi nadziejami, a celem minimum jest awans do ćwierćfinału.

Dla reprezentacji Polski zbliżający się turniej ma bardzo duże znaczenie. Podopieczni Rafała Ślubowskiego wykonali w minionych miesiącach ogromną pracę i wszystkie osoby związane z kadrą liczą, że przyniesie to wymierne efekty. Jak podkreślał sam selekcjoner, celem minimum jest awans do najlepszej ósemki Starego Kontynentu. – Jako selekcjoner mam obowiązek komunikować w szatni, że jedziemy po medale! Patrząc jednak na chłodno, liczy się dla mnie progres względem poprzednich turniejów. Podczas ME 2024 i MŚ 2025 zagraliśmy po cztery mecze, tym razem chciałbym więc, abyśmy zagrali ich minimum pięć – podkreślał w rozmowie z Polską Federacją Minifutbolu. 

Co warte podkreślenia, proces selekcji był długi, a w jego trakcie „odpadło” wielu znakomitych zawodników. Główną arenę na pokazanie swoich umiejętności stanowiły turnieje ogólnopolskie (Mistrzostwa Polski, Puchar Polski, Memoriał im. Przemka Sawickiego), a zawodnicy, którzy wywarli wrażenie na sztabie szkoleniowym, otrzymali zaproszenia na konsultacje. W ich trakcie selekcjoner wraz z asystentami mieli okazję z bliska przyglądać się umiejętnościom zawodników. 24 z nich zostało powołanych do szerokiej kadry na Mistrzostwa Europy. Decydujący etap selekcji stanowiło z kolei marcowe zgrupowanie w Hotelu Robert’s Port Mikołajki, po którym selekcjoner wytypował piętnastkę, która już za chwilę rozpocznie walkę podczas europejskiego czempionatu. 

Historia reprezentacji Polski w minifutbolu

Piłka nożna sześcioosobowa w ostatnich latach rozwija się niezwykle dynamicznie, czego świadkami jesteśmy też w Polsce. Potwierdza to m.in. fakt, że reprezentacja Polski w minifutbolu w 2026 roku została objęta Patronatem Honorowym Ministerstwa Sportu i Turystyki.  Warto przy tym podkreślić, ze minifutbol w naszym kraju to projekt bardzo, bardzo świeży. Polska Federacja Minifutbolu została założona w 2021 roku, natomiast w lipcu 2023 roku do życia powołano narodową reprezentację. Pierwszym selekcjonerem został Rafał Ślubowski, a jego asystentem – Bartosz Przyborek. Ten duet pracuje zresztą aż do dziś, a jedyna zmiana zaszła na stanowisku szkoleniowca bramkarzy, gdzie Dariusza Brzostowskiego zastąpił Arkadiusz Białostocki. Sztab szkoleniowy od samego początku ostro zabrał się do pracy i w efekcie już rok później mogliśmy zobaczyć biało-czerwonych na pierwszym dużym turnieju.

Mistrzostwa Europy, rozgrywane w 2024 roku w Sarajewie, były debiutem reprezentacji Polski na turnieju rangi mistrzowskiej. Dodajmy, że debiutem całkiem udanym, ponieważ – pomimo porażek z Węgrami i Rumunią – podopieczni Ślubowskiego w ostatnim meczu fazy grupowej rozgromili Turcję 7:1, rzutem na taśmę meldując się w 1/8 finału. Tam niestety lepsi okazali się Czarnogórcy, zwyciężając 4:2, lecz mimo porażki Polacy pozostawili po sobie pozytywne wrażenie.

Także na etapie 1/8 finału zakończyła się przygoda biało-czerwonych podczas rozgrywanych rok później Mistrzostw Świata w minifutbolu. Tym razem najlepsze drużyny z całego globu zjechały do azerskiego Baku. Nasi reprezentanci już na inaugurację sprawili nie lada niespodziankę, pokonując 2:1 jednego z faworytów do końcowego triumfu – Kazachstan. Status niepokonanych utrzymali aż do końca fazy grupowej, a remisy z USA (0:0) oraz Bośnią i Hercegowiną (1:1) zapewniły im drugie miejsce w grupie. W walce o ćwierćfinał zmorą ponownie okazali się Czarnogórcy, choć przebieg spotkania był zupełnie inny niż przed rokiem, a wygrana rywali 1:0 – bardzo szczęśliwa.

Cel na ME 2026? Rozegrać o jeden mecz więcej niż w Sarajewie i Baku

Po raz kolejny warto podkreślić, że minifutbol rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Dotyczy to nie tylko kwestii organizacyjnych, ale również poziomu stricte piłkarskiego. Turnieje finałowe o Mistrzostwo i Puchar Polski są coraz mocniej obsadzone, a na konsultacje reprezentacyjne trafiają coraz lepsi zawodnicy. To naturalnie sprawia, że także oczekiwania są większe. – Jako selekcjoner mam obowiązek komunikować w szatni, że jedziemy po medale! Patrząc jednak na chłodno, liczy się dla mnie progres względem poprzednich turniejów. Podczas ME 2024 i MŚ 2025 zagraliśmy po cztery mecze, tym razem chciałbym więc, abyśmy zagrali ich minimum pięć, co oznaczałoby awans przynajmniej do ćwierćfinału – podkreśla w rozmowie z PFM selekcjoner Rafał Ślubowski, pytane o cele względem zbliżających się ME. Jego słowa doskonale pokazują, że przed zbliżającym się turniejem biało-czerwoni czują się naprawdę mocni.

Czy losowanie fazy grupowej okazało się sprzyjające? Trudno powiedzieć. Biało-czerwoni losowani byli z trzeciego koszyka, a los przydzielił im reprezentacje Węgier (27 maja, godz. 10:30), Kazachstanu (28 maja, godz. 16:00) oraz Słowenii (29 maja, godz. 20:00). Wyzwaniem będą zwłaszcza dwa pierwsze pojedynki, rywale są bowiem – przynajmniej w teorii – wyżej notowani. Ambicje naszych zawodników są jednak wysokie i – co najważniejsze – niebezpodstawne. Zespół ten robi rokroczny progres, a kolejny krok będzie chciał wykonać na bratysławskiej arenie.

Co czeka nas w Bratysławie?

Minifutbol to wciąż młoda, choć niezwykle prężnie rozwijająca się dyscyplina. Najlepszym potwierdzeniem tych słów jest fakt, że budżet ubiegłorocznych Mistrzostw Świata w Baku wyniósł… blisko 4 miliony euro! Turniej był rozgrywany w National Gymnastics Arenie w Baku, specjalnie na tę okazję przysposobionej do gry w piłkę nożną sześcioosobową, a gwiazdą ceremonii losowania grup był Nani – znakomity portugalski piłkarz, mistrz Europy z 2016 roku i zawodnik mający w CV takie kluby jak m.in. Sporting CP, Manchester United czy Lazio. 

Znakomitą otoczkę powinny mieć także zbliżające się Mistrzostwa Europy. Bratysława dysponuje bowiem znakomitym obiektem (Ondrej Nepala Stadium – na co dzień wykorzystywany do rozgrywek hokeja), a jego pojemność wynosi blisko 10 tysięcy osób. Co więcej, bilety rozchodzą się niczym „ciepłe bułeczki”, co zapowiada fantastyczną atmosferę podczas każdego ze spotkań!Reprezentacja Polski trafiła do Grupy E, gdzie jej rywalami będą Węgry (27 maja, godz. 10:30), Kazachstan (28 maja, godz. 16:00) oraz Słowenia (29 maja, godz. 20:00). Wszystkie mecze będziecie mogli na żywo obejrzeć na kanale Meczyki.pl, a także w social mediach Polskiej Federacji Minifutbolu. Tam znajdziecie również obszerne materiały dotyczące naszego zespołu – fotorelacje, vlogi, wywiady i wiele, wiele innych!

Polska Federacja Minifutbolu

Turniej eliminacyjny wyłoni poznańskich finalistów Pucharu Polski

Po raz pierwszy w historii odbędzie się Turniej Zdobywców Superbet Pucharu WL Ligi, który wyłoni poznańskich finalistów Pucharu Polski Bostik SuperLiga6. Finały PP odbędą się w niedzielę, 5 lipca w Warszawie.

Fot. Paweł Maul

Trzech triumfatorów Superbet Pucharu WL Ligi z sezonu 2025/2026 powalczy o dwa miejsca w krajowym finale Pucharu Polski Bostik SuperLiga6. Do rywalizacji o bilety do Warszawy staną:

  • transkrupka.pl (zwycięzca edycji Jesień 2025),
  • Snow Storm (zwycięzca edycji Zima 2025/2026),
  • IKP Olimpia (zwycięzca edycji Wiosna 2026).

Turniej odbędzie w drugim lub trzecim tygodniu czerwca. Zespoły zmierzą się w systemie każdy z każdym. Mecze potrwają 30 minut (dwie połowy po 15 minut).

W przeszłości transkrupka.pl dwukrotnie reprezentowała stolicę Wielkopolski w Pucharze Polski – ich pierwszy występ zakończył się na fazie grupowej (2021), a drugi na ćwierćfinale (2023). Zdobywcy jesiennego pucharu mają na koncie również ćwierćfinał Mistrzostw Polski (2022). IKP Olimpia reprezentowała Poznań na szczeblu centralnym pięciokrotnie – cztery razy w Mistrzostwach Polski i raz w Pucharze Polski. Każdy z tych startów Olimpijczycy kończyli na fazie grupowej. Z kolei Snow Storm, w przypadku wywalczenia awansu, zaliczy swój debiut w zmaganiach organizowanych przez SuperLiga6.