Kategoria: Bez kategorii

transkrupka.pl zdobywa Puchar WL Ligi

transkrupka.pl drugi raz w historii wygrała Puchar WL Ligi. W finale pokonała po rzutach karnych York. Trzecie miejsce zajął FC Nankatsu.

Drabinka, tabele grup eliminacyjnych, wyniki i klasyfikacja strzelców – kliknij TUTAJ.

1/2 finału: Kapitalne półfinały

Oba półfinałowe pojedynki stały na wysokim poziomie i dostarczyły sporo emocji. Mecz pierwszoligowców zakończył się minimalną wygraną transkrupki.pl. Grant Tkaniny były skazywane na pożarcie. Mocno osłabiony skład bez zmienników postawił jednak wysoko poprzeczkę i do końca walczył o przepustkę do finału. Transkrupka trzykrotnie wychodziła na prowadzenie. Dwa razy zdołał wyrównać Ryszard Andrzejewski. Za drugim razem ta sztuka udała się w 21 min. Tkaniny były blisko dogrywki, ale wszelkie wątpliwości 60 sekund przed końcem rozwiał Piotr Grunt, który uderzeniem zza pola karnego zdobył zwycięską bramkę.

Więcej działo się w pojedynku najlepszych zespołów 1. i 3. WL Ligi. York rozpoczął mecz od gola Jacka Grocholewskiego w 4 min. Pierwszą część zakończył jednak ze stratą. W 10 min wyrównał Artur Kowalski, a minutę później Marek Kalinowski wykorzystał sytuację sam na sam z Łukaszem Machowiną. Po zmianie stron na boisku dzielił i rządził York. W 18 min gola na 2:2 zdobył Piotr Nowak, następnie pierwszoligowcy stanęli przed szansą na wyjście na prowadzenie dzięki rzutom karnym przedłużonym. W obu sytuacjach rywalizację z zawodnikami York wygrywał Marcin Kozłowski. Skapitulował w ostatniej sekundzie, gdy Piotr Nowak zdobył swojego drugiego gola. Nie była to jednak bramka dająca zwycięstwo, a tylko i aż dogrywkę. W 23 min kapitalne trafienie zaliczył Aleksander Skitek, którego bramka mogła przypieczętować sensację, czyli awans Nankatsu do finału. Stało się inaczej. Dogrywka nie przyniosła bramek, a w rzutach karnych lepiej radził sobie York, który wygrał 3:1. Był to czwarty awans do finału mistrzów WL Ligi. Drugi raz mieli się w nim zmierzyć z transkrupką.pl.

transkrupka.pl – Grant Tkaniny 3:2 (2:1)

2′ Marcin Dorosz, 10′ Wojciech Giełda, 23′ Piotr Grunt – 6′ 21′ Ryszard Andrzejewski
1-1
Piotr Grunt (transkrupka.pl)

York – FC Nankatsu 3:3 (1:2, 3:3) karne 3:1

18′ 24′ Piotr Nowak, 4′ Jacek Grocholewski – 10′ Artur Kowalski, 11′ Marek Kalinowski, 23′ Aleksander Skitek
Mateusz Pikul, Tomasz Kwaśnik, Radosław Lamch (wszyscy York), Michał Mikołajczak (FC Nankatsu)
2-9
Piotr Nowak (York)

Mecz o 3. miejsce: Beniaminek z brązem, Kalinowski królem strzelców

Do meczu o trzecie miejsce Tkaniny przystąpiły w pięcioosobowym składzie. Nankatsu, pomimo aż 14 zawodników do gry postanowili zachować się fair-play i zmniejszyli swój wyjściowy skład do pięciu graczy. Nie miało to wpływu na przebieg spotkania. Trzecioligowiec, który za miesiąc rozpocznie rywalizację na drugim froncie wygrał 8:1. Tytuł króla strzelców przypieczętował Marek Kalinowski, który do gola w meczu z Yorkiem dołożył cztery trafienia w pojedynku o brąz.

FC Nankatsu – Grant Tkaniny 8:1 (2:0)

14′ 16′ 22′ 24′ Marek Kalinowski, 6′ Marcin Kalinowski, 17′ Michał Mikołajczak, 21′ Hubert Raczak, 23′ Aleksander Skitek – 19′ Adam Sommer
2-0
Marek Kalinowski (FC Nankatsu)

Finał: transkrupka.pl po raz drugi wygrywa Puchar WL Ligi

W finale czekała nas powtórka z sezonu Wiosna 2018. Dwa lata temu do meczu o złoto doszło Remo i Midel. Wówczas obecna transkrupka.pl wygrała z obecnym Yorkiem 5:3. Mistrzowie WL Ligi przegrali ten finał, a także dwa kolejne. Czwarte niepowodzenie nie wchodziło w grę. Boisko jednak napisało inny scenariusz. Wydawało się, że nie będzie to mecz bramkarzy. Obaj popełnili błędy, po których wpadły bramki. Adam Bydałek po stracie drugiego gola do końca spotkania grał jednak jak z nut. Wynik 2:2, głównie dzięki niemu utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry, a następnie do końca dogrywki. Transkrupka.pl w finale prowadziła dwa razy. Najpierw na 1:0 trafił Mateusz Cwojdziński, a następnie na 2:1 Piotr Grunt. Wyrównał Mateusz Pikul, a wynik meczu w 16 min ustalił Tomasz Kwaśnik. Przez ponad kwadrans żadna z drużyn nie potrafiła skierować piłki do siatki i drugi raz w poniedziałkowy wieczór trzeba było rozegrać rzuty karne. Odbyło się sześć serii. Raz obronił Machowina, dwa razy Bydałek, który skutecznie interweniował w pierwszej i tej najważniejszej, ostatniej serii. Transkrupka.pl drugi raz w historii wywalczyła Puchar WL Ligi, drugi raz po finale z Yorkiem.

transkrupka.pl – York 2:2 (2:1, 2:2) karne 5:4

9′ Mateusz Cwojdziński, 14′ Piotr Grunt – 13′ Mateusz Pikul, 16′ Tomasz Kwaśnik
Jacek Dembiński (York)
7-7
Adam Bydałek (transkrupka.pl)

Atletico Blumarina daje awans Pobiedzikom i pozostaje w grze o elitę

Najważniejszą informacją wtorkowych gier był awans do pierwszej ligi Pobiedzików. Stało się to po zwycięstwie Atletico Blumariny nad Ledami. Do grupy mistrzowskiej trzeciej ligi awansowało Imperium Łazarskie.

1. WL Liga: transkrupka.pl pozostaje w wyścigu po podium

Wymiana zespołów na trzeciej lokacie trwa w najlepsze. Po wtorkowej kolejce ostatnie miejsce na podium zajmuje transkrupka.pl, która po cichu liczy na włączenie się do gry o srebro. Żeby osiągnąć cel potrzebuje dwóch zwycięstw – nad Yorkiem i Poznaniakami oraz porażki obecnego wicelidera z Synami Gehenny. Zadanie trudne do wykonania, ale nadal realne. Wróćmy do ostatniego pierwszoligowego pojedynku. Już po pierwszej połowie rozgrywka praktycznie się zakończyła. Transkrupka prowadziła 4:0 i po zmianie stron nie pozwoliła rywalom na rozwinięcie skrzydeł, choć ci trafili trzykrotnie do siatki. Na gole Synów Gehenny czarno-biali znaleźli jednak cztery odpowiedzi. Aż pięć bramek w tym spotkaniu zdobył Bartosz Dylewski, któremu nie powinno już nic zagrozić w zdobyciu korony króla strzelców.

Synowie Gehenny – transkrupka.pl 3:8 (0:4)

23′ Mateusz Kacprzyk, 30′ Roman Hrynko, 39′ Mariusz Nowicki – 14′ 20′ 28′ 33′ 40′ Bartosz Dylewski, 13′ Szymon Cieślik, 18′ Nikodem Jasina, 35′ Michał Golak
6-3
Bartosz Dylewski (transkrupka.pl)

2. WL Liga: Pobiedziki z awansem, Atletico Blumarina dalej w grze o elitę

Pobiedziki wracają elity, Atletico Blumarina nadal w grze o awans, Tornado praktycznie zapewnia sobie utrzymanie – to najważniejsze informacje, które przyniosła wtorkowa kolejka w drugiej lidze.

Pojedynek Atletico z Ledami był kluczowy dla Pobiedzików, które przed rozegraniem przedostatniego meczu w sezonie mogły sobie zapewnić awans do elity. Pomarańczowo-czarnym potrzebny był remis bądź porażka Ledów. Na podział punktów liczyli też Oni, którym w środowy wieczór zwycięstwo nad Almaturem dałoby promocję do elity. Ostatecznie, po bardzo dobry występie Atletico Blumariny mecz zakończył się ich wygraną 8:3. Po pierwszej odsłonie były pierwszoligowiec prowadził 4:0, w drugiej powiększył przewagę o jedno trafienie. Po półgodzinie gry Atletico wygrywało już 8:0 (połowę bramek zdobył Krzysztof Szenfeld), ale w ostatnich dziesięciu minutach pozwoliło dojść do głosu Ledom. Zwycięstwo Blumariny dało awans Pobiedzikom oraz podtrzymało swoje szanse na powrót do grona najlepszych.

Na początku wtorkowych zmagań przy Drodze Dębińskiej odbyły się derby Winograd, w których lepszy był Evertec. Wygrał 8:3, a trzy bramki zdobył Adrian Adamczak, który został liderem klasyfikacji strzelców.

Dzięki złotej bramce Ryszarda Sadowskiego w 33 min bardzo ważny mecz wygrało Tornado Ognik. Zespół z Grunwaldu potrzebuje już tylko jednego punktu do zapewnienia sobie ligowego bytu lub korzystnych rozstrzygnięć w meczach z udziałem PWW i Południa, z którymi zostały im ostatnie spotkania w tym sezonie. Sytuacja Gold FC po porażce nie jest katastrofalna. Złoci mają obecnie trzy punkty przewagi nad pierwszym pod kreską PWW.

Evertec – Avengers 8:3 (4:1)

11′ 18′ 36′ Bartłomiej Olejniczak, 16′ 20′ 21′ Adrian Adamczak, 40′ Paweł Hałas, 40′ Michał Knopczyński – 13′ 39′ Maciej Niedziałkowski, 29′ Jakub Owczarek
0-2
Bartłomiej Olejniczak (Evertec)

Atletico Blumarina – LED Lighting Team 8:3 (4:0)

7′ 16′ 23′ 24′ Krzysztof Szenfeld, 6′ Patryk Kaczmarek, 12′ Marcin Surowiec, 28′ Adam Gomoliński, 30′ Rafał Jarosz – 31′ Jacek Maćkowski, 33′ Tomasz Martyniak, 34′ Damian Woytyniak
2-2
Krzysztof Szenfeld (Atletico Blumarina)

Tornado Ognik – Gold FC 1:0 (0:0)

33′ Ryszard Sadowski
4-5
Ryszard Sadowski (Tornado Ognik)

3. WL Liga: Imperium Łazarskie uzupełnia stawkę grupy mistrzowskiej

Ostatnim zespołem, który awansował do grupy mistrzowskiej zostało Imperium Łazarskie. Po poniedziałkowej porażce z Progresywnymi dzień później musiało stanąć na wysokości zadania i ograć Ejbry Luboń. Wcześniej swój mecz zagrał Obligain. Beniaminek rozgromił Torpedę Koninko 12:0 i z nadziejami przystępował do oglądania kolejnego spotkania, w którym ważyły się losy ostatniego miejsca w najlepszej szóstce. Zawodnicy Obligain musieli mocno trzymać kciuki za remis lub zwycięstwo Ejbrów. Do przerwy humory dopisywały. W 16 min lubońska drużyna wyszła na dwubramkowe prowadzenie, ale tuż przed przerwą gola kontaktowego dla Imperium zdobył Robert Krysztofiak. Kluczowe dla losów spotkania okazały się pierwsze minuty drugiej części. Łazarscy zdobyli aż pięć bramek i po półgodzinie gry wygrywali 7:3. Ejbry nie dały za wygraną i w kolejnych pięciu minutach zdołały złapać kontakt z Imperium. Wynik 7:6 nie utrzymał się jednak długo. Kolejno hattricki skompletowali – Łukasz Szerszeń w 36 min i Sebastian Kozela w 39 min. Łazarz wygrał 9:6. Został ostatnim zespołem, który wkroczył do grupy mistrzowskiej. Obligain-owi pozostała gra o awans do Pucharu Wiary Lecha.

Potyczka z Imperium Łazarskim nie była jedynym meczem z udziałem Ejbrów. Zespół z Lubonia, wraz z Czerwonymi Krwinkami, rozpoczął wtorkową kolejkę. Mecz zakończył się sukcesem Krwiodawców. Czerwone wygrały 4:1.

Nie było niespodzianek w dwóch ostatnich meczach grupy A. FC Nankatsu rozgromiło grającego w pięcioosobowym zestawieniu Semplera 16:2. Aż dziesięć goli na swoje konto dopisał Marek Kalinowski, który został liderem klasyfikacji strzelców. Wygrał też KS Wicher. Dzień wcześniej stracił szanse na grupę mistrzowską, ale nie miało to wpływu na postawę. KSW wygrał z Cosmo Group 9:5. W tabeli zajął czwartą lokatę z punktem straty do Pocztowych Krwinek.

Czerwone Krwinki – Ejbry Luboń 4:1 (3:1)

3′ 4′ 38′ Adam Brzozowski, 4′ Jakub Karwacki – 17′ Artur Rożek
6-5
Adam Brzozowski (Czerwone Krwinki)

Obligain – Torpeda Koninko 12:0 (6:0)

5′ 6′ 22′ 40′ Radosław Ochnio, 17′ 23′ Patryk Łaski, 5′ Jakub Chmielewski, 10′ Maksymilian Łazarewicz, 14′ Igor Adamski, 32′ Albert Stachowiak, 35′ Łukasz Łaski, 38′ Marcel Łaski
2-5
Radosław Ochnio (Obligain)

Imperium Łazarskie – Ejbry Luboń 9:6 (2:3)

9′ 26′ 36′ Łukasz Szerszeń, 25′ 29′ 39′ Sebastian Kozela, 18′ Robert Krysztofiak, 21′ Rafał Mrugalski, 26′ Bartosz Kędzierski – 6′ 35′ Damian Biadała, 15′ 32′ Artur Rożek, 16′ Tobiasz Tykwic, 34′ Marcin Szejn
5-5
Łukasz Szerszeń (Imperium Łazarskie)

FC Nankatsu – Sempler 16:2 (8:2)

3′ 6′ 11′ 13′ 19′ 27′ 29′ 33′ 38′ 40′ Marek Kalinowski, 18′ 24′ Hubert Raczak, 19′ 36′ Michał Krawczak, 7′ Artur Kowalski, 31′ Mikołaj Dawidowski – 5′ Bartosz Łukasik, 16′ Filip Godurkiewicz
4-1
Marek Kalinowski (FC Nankatsu)

Cosmo Group – KS Wicher 5:9 (0:3)

24′ 33′ 38′ Mateusz Michałek, 23′ Tomasz Goch, 32′ Maciej Sieniawski – 7′ 12′ 25′ Marcin Błochowiak, 31′ 37′ 39′ Aleksander Geisler, 7′ 34′ Jacek Sander, 40′ Artur Adamski
Artur Adamski (KS Wicher)
3-2
Marcin Błochowiak (KS Wicher)

Mistrz zaczyna od wygranej

Poznaniacy zwycięstwem odpowiedzieli na wczorajszy sukces Yorka. Trzeci raz w historii pokonali jednym golem Synów Gehenny. Trzy punkty do tabeli dopisali także Oni.

1. WL Liga: Pierwszy mecz mistrzów, pierwsze zwycięstwo

W poprzednim sezonie Poznaniacy dwukrotnie okazali się minimalnie lepsi od Synów Gehenny. Nie inaczej było podczas obecnej kampanii. Pierwszy wiosenny pojedynek zakończył się również jednobramkową wygraną obrońców tytułu mistrzowskiego. Wynik otworzył i zamknął Roman Hrynko. W 6 min dał prowadzenie brązowym medalistom, a minutę przed zakończeniem potyczki nadzieje na wywalczenie punktu. Między tymi golami na listę strzelców wpisywali się zawodnicy Poznaniaków. Wyrównanie padło jeszcze przed przerwą, gdy piłkę do siatki w 18 min skierował Grzegorz Olejniczak. Remis utrzymał się do 34 min. Na 2:1 trafił Filip Trębacz, a cztery minuty później gola dającego zwycięstwo zdobył Hubert Ratajczak.

Poznaniacy – Synowie Gehenny 3:2 (1:1)

18’ Grzegorz Olejniczak, 34’ Filip Trębacz, 38’ Hubert Ratajczak – 6’ 39’ Roman Hrynko
2-6
Roman Hrynko (Synowie Gehenny)

2. WL Liga: Trzy bramki i trzy punkty dla Onych

Oni przed meczem ze Stoczniowcem mieli na koncie trzy zwycięstwa w trzech bezpośrednich starciach. Czwarte spotkanie w historii nie przyniosło niespodzianki. Stoczniowiec był jednak bliski pierwszego odebrania punktów żółto-czarnym. Oni ostatecznie wygrali 3:1, choć po dwóch minutach i golu Artura Dziwosza musieli odrabiać straty. Wyrównali w 14 min za sprawą Piotra Jassema. Na kolejne bramki trzeba było czekać do końcówki meczu. Dwie minuty przed końcowym gwizdkiem drugą bramkę dla Onych zdobył Kacper Mazur, a rezultat potyczki ustalił w ostatnich sekundach Paweł Jassem. Żółto-czarni wygrali pierwszy mecz w sezonie, Stoczniowiec poniósł drugą porażkę.

Stoczniowiec – Oni 1:3 (1:1)

2’ Artur Dziwosz – 14’ Piotr Jassem, 38’ Kacper Mazur, 40’ Paweł Jassem
2-2
Paweł Jassem (Oni)