Kategoria: Relacja z meczów

Trzy punkty do obrony tytułu

IKP Olimpia jest bliska obrony tytułu mistrzowskiego. Po wygranej nad transkrupką.pl potrzebuje tylko trzech punktów. PWW Banda drugi raz z rzędu wygrywa po bramce w ostatniej minucie. Chłosta potwierdza dominację w trzeciej lidze.

1. WL Liga: Trzy punkty do mistrzostwa

Musiałaby się wydarzyć katastrofa. Tak w skrócie można opisać sytuację, w której IKP Olimpia nie zdobywa mistrzostwa. W pierwszym meczu w ramach grupy mistrzowskiej obrońca tytułu pokonał transkrupkę.pl 5:1. Łukasz Machowina stracił pierwszego gola od ponad miesiąca, a tym, który zatrzymał serię po 179 minutach został Szymon Rachuta. Defensor transkrupki pokonał golkipera IKP strzałem z rzutu karnego. Na nic więcej Machowina już nie pozwolił, choć okazję czarno-biali mieli. Olimpia ponownie zagrała koncert. Po pierwszej odsłonie prowadziła 2:0. Transkrupka.pl miała dziewięć minut nadziei na wywalczenie punktu, ale zgasiła ją bramka Radosława Lamcha w 30 min. W końcówce mistrzowie trafili jeszcze dwukrotnie. Wygrali 5:1. Do mistrzostwa brakuje im tylko trzech punktów.

IKP Olimpia – transkrupka.pl 5:1 (2:0)

5′ Tomasz Kwaśnik, 12′ Jarosław Janicki, 30′ Radosław Lamch, 37′ Jacek Grocholewski, 38′ Michał Mirecki – 21′ Szymon Rachuta
4-7
Tomasz Kwaśnik (IKP Olimpia)

2. WL Liga: Bohaterowie ostatniej akcji

W pięknym stylu jesienną edycję zakończyła PWW Banda. W grupie spadkowej wygrała wszystkie mecze i jest bliska zapewnienia sobie miejsca w TIFO Pucharze Wiary Lecha. Obecnie PWW jest pierwsze, ale musi uważać na ewentualny komplet punktów wywalczony przez Evertec. Mecz ze Stoczniowcem zakończył się podobnie jak poprzedni bój z Jeżycami. Na nominacje do walki o tytuł najlepszego zawodnika listopada mocno pracuje Dariusz Foltyn, który w poprzedniej potyczce zapewnił trzy punkty w ostatnich sekundach. W starciu ze Stoczniowcami było podobnie. W 37 min wyprowadził PWW na prowadzenie 3:2, a przed końcowym gwizdkiem zapewnił swojej drużynie wygraną 4:3. W grupie spadkowej winogradzka Banda jest liderem. Stoczniowiec jest krok nad przepaścią – musi mocno trzymać kciuki za przegraną Szturmowców, a sam musi pokonać ich najbliższego rywala, czyli mocny Evertec.

O końcu sezonu marzy już Gietewu, które od fatalnej przegranej w 1/8 finału TIFO Pucharu WL Ligi z Los Amarillos nie może się podnieść. Wpływ na postawę mają problemy kadrowe, które były kluczowe w ostatnich trzech pojedynkach. Wszystkie zakończyły się porażkami czerwono-czarnych. Nie inaczej było w poniedziałkowy wieczór. Gietewu zdołało odrobić dwubramkową stratę na początku drugiej odsłony, ale nie zdołało powstrzymać lepszych tego dnia Ledów. Mecz zakończył się ich zwycięstwem 5:2, a kluczowe dla losów spotkania były dwa gole Damiana Targowskiego, który w 28 i 32 min trafiał odpowiednio na 3:2 i 4:2. Ledy wydostały się z ostatniego miejsca w grupie pocieszenia. Na wygraną w klasyfikacji końcowej mają jeszcze szanse, ale iluzoryczne.

Gietewu – LED Lighting Team 2:5 (0:2)

21′ 24′ Kacper Młynarczyk – 28′ 32′ Damian Targowski, 5′ Adam Sommer, 14′ Jakub Rutkowski, 35′ Krzysztof Filas
3-5
Damian Targowski (LED Lighting Team)

Stoczniowiec – PWW Banda 3:4 (0:1)

9′ 28′ Patryk Chmielewski, 39′ Szymon Zygmunt – 37′ 40′ Dariusz Foltyn, 23′ Andrzej Bukowski, 24′ Marcin Szymkowiak
3-2
Dariusz Foltyn (PWW Banda)

3. WL Liga: Chłosta potwierdza dominację

Chłosta, podobnie jak Dentes w grupie A, nie zamierza się zatrzymywać. Niedoszły pierwszoligowiec sprzed kilku miesięcy (po awansie do elity zrezygnowali z gry) pokonał trzecie Imperium Łazarskie 5:1. Mecz był popisem Dawida Kaczmarka, który w pierwszej części skompletował klasycznego hattricka, a po zmianie stron szybko podwyższył na 4:0. Piątego gola dla Chłosty zdobył Dominik Bednarek w 25 min. W ostatnim kwadransie trafił tylko Sebastian Kozela, który w 37 min zmniejszył rozmiary porażki. Lidera czeka jeszcze jeden mecz fazy zasadniczej, po którym rozpocznie się odliczanie dni do potyczki o złoto z Dentesem. Imperium Łazarskie bez względu na wynik meczu Pocztowe Krwinki – Cosmo Group wypadnie z podium grupy A i w najlepszym przypadku zagra mecz o 7. miejsce w klasyfikacji końcowej.

Chłosta – Imperium Łazarskie 5:1 (3:0)

11′ 12′ 19′ 23′ Dawid Kaczmarek, 25′ Dominik Bednarek – 37′ Sebastian Kozela
Sebastian Kozela (Imperium Łazarskie)
4-4
Dawid Kaczmarek (Chłosta)

Remisowa niedziela

W trzech trzecioligowych pojedynkach rozegranych w niedzielny wieczór padały remisy. Mecz o 19. miejsce zakończył się rzutami karnymi, które lepiej wykonywali Los Amarillos

3. WL Liga: Los Amarillos dziewiętnaste

Ostatnie ligowe potyczki w fazie zasadniczej zagrały cztery ekipy. Dwie z nich zostały na trzeci niedzielny pojedynek, by rozegrać mecz o 19. miejsce w trzeciej lidze.

Niedziela rozpoczęła się od meczu Los Amarillos z Mistrzami Dżedaj. Ta pierwsza ekipa nie miała już szans na wydostanie się z dziesiątego miejsca w grupie, beniaminek grał o awans o jedną lokatę w górę. Dżedaj musieli wygrać. Dwukrotnie prowadzili – w 10 min na 1:0 trafił Mateusz Dziamara, w 26 min na 2:1 Anton Mazur. Zakończyło się remisem 2:2. Pięć minut po trafieniu Dziamary wyrównał Piotr Buszta. Wynik spotkania w 28 min ustalił Artur Pastuszko. Mistrzowie Dżedaj zapewnili sobie grę o 17. miejsce – ich rywalem będzie ICPen.

Los Amarillos zeszli z boiska, ale nie rozjechali się do domów, gdyż czekali na pojedynek o 19. miejsce z Szukamy Sponsora. Beniaminek musiał jeszcze dokończyć fazę zasadniczą spotkaniem z Czerwonymi Krwinkami. Sprawił niespodziankę, bo za taką można uznać remis z wyżej notowanym rywalem. Krwiodawcy wygrywali po trzynastu minutach 3:1, ale pięć minut przed końcowym gwizdkiem przegrywali 3:4! Szukamy Sponsora zdołali odwrócić wynik, ale nie dali rady odnieść drugiego zwycięstwa na jesień. W 36 min Czerwone Krwinki doprowadziły do wyrównania.

Po pięciu minutach odpoczynku Szukamy Sponsora ruszyli do walki o 19. miejsce. Stawką pojedynku z Los Amarillos oprócz zajęcia wyższej lokaty było także prawo gry w rundzie wstępnej TIFO Pucharu Wiary Lecha. Początek należał do Los Amarillos, którzy wyszli na prowadzenie już po dwóch minutach i trafieniu Pastuszki. Szukamy Sponsora odpowiedzieli golem Wojciecha Bratkowskiego, ale na 2:1 w 9 min trafił Buszta. Był to mecz tych dwóch zawodników, którzy na boisku licytowali się na liczbę strzelonych goli. Jeszcze przed zmianą stron beniaminek zdołał wyrównać, ale i wyjść na dwubramkowe prowadzenie. Na początku drugiej odsłony Los Amarillos doprowadzili do remisu 4:4. Nie poszli za ciosem. Do dwóch goli w pierwszej odsłonie, trzy kolejne dorzucił Bratkowski i po półgodzinie gry Szukający Sponsora uzyskali solidną przewagę. Wygrywali 7:4. Ostatnie dziesięć minut należało do zawodników ubranych w żółte trykoty. Sygnał do ataku dał Buszta – trafił na 5:7, a sam skompletował hattricka. Gola kontaktowego zdobył Damian Zygmunt. Cztery minuty przed końcowym gwizdkiem czwarty raz na listę strzelców wpisał się Buszta. Ustalił wynik meczu na 7:7. Nie był to koniec emocji, gdyż sędzia zarządził rzuty karne. Te lepiej wykonywali zawodnicy Los Amarillos, którzy ostatecznie zajęli 19. miejsce. W następną niedzielę powalczą o awans do TIFO Pucharu Wiary Lecha z zespołem z 17. lokaty, a będzie nim lepszy z pary ICPen – Mistrzowie Dżedaj.

Los Amarillos – Mistrzowie Dżedaj 2:2 (1:1)

15′ Piotr Buszta, 28′ Artur Pastuszko – 10′ Mateusz Dziamara, 26′ Anton Mazur
6-2
Daniel Skrzypczak (Los Amarillos)

Szukamy Sponsora – Czerwone Krwinki 4:4 (2:3)

8′ Michał Szmyt, 20′ Filip Werner, 30′ Wojciech Bratkowski, 35′ Damian Ciesielski – 3′ 11′ Marcin Rajewicz, 13′ Tomasz Grzonka, 36′ Adam Brzozowski
2-1
Mateusz Magdoń (Oni)

Los Amarillos – Szukamy Sponsora 7:7 (2:4) karne 4:3

9′ 22′ 31′ 36′ Piotr Buszta, 23′ 33′ Damian Zygmunt, 2′ Artur Pastuszko – 8′ 20′ 25′ 28′ 30′ Wojciech Bratkowski, 11′ Filip Werner, 16′ Michał Guziak
2-1
Piotr Buszta (Los Amarillos)

Mechaniczna Pomarańcza zagra o powrót do elity

Z grupy spadkowej do mistrzowskiej. Taką drogę przebrnęła Mechaniczna Pomarańcza, która w 24 godziny wywalczyła miejsce wśród najlepszych drugiej ligi. Na zapleczu elity utrzymała się PWW Banda.

1. WL Liga: Poznaniacy kończą pierwszą rundę zwycięstwem

Atletico w 10. kolejce miało do rozegrania dwa spotkania. Jedno z mistrzem, drugie z wicemistrzem. Była to misja niemożliwa i tak też się zakończyła. Blumarina przegrała oba pojedynki, a na dodatek strzeliła tylko jednego gola. Poznaniacy dali się zaskoczyć przy wyniku 3:0 (wszystkie trzy gole strzelił niezawodny ostatnio Dawid Brudniewicz), a ostatecznie wygrali 4:1. Ścisk w czołówce spowodował, że wicemistrzowie po zwycięstwie awansowali z piątego na drugie miejsce. Z tej pozycji rozpoczną rywalizację w grupie mistrzowskiej. Atletico obecnie zajmuje miejsce barażowe.

Poznaniacy – Atletico Blumarina 4:1 (1:0)

2′ 25′ 30′ Dawid Brudniewicz, 40′ Hubert Ratajczak – 32′ Jakub Pietrzyk
0-0
Dawid Brudniewicz (Poznaniacy)

2. WL Liga: Mechaniczna Pomarańcza zagra o powrót do elity

Przed wtorkową potyczką z Evertec Mechaniczna Pomarańcza zajmowała przedostatnie miejsce w tabeli. Po 24 godzinach zamieniła je na trzecią lokatę i awans do grupy mistrzowskiej! Niemożliwe stało się możliwe. Po 5:1 z Evertec-iem przyszło 8:1 z Tornadem Ognik. Mechaniczna Pomarańcza nie miała litości dla swoich dwóch rywali i w pełni zasłużenie, rzutem na taśmę, wjechała na pełnej szybkości do najlepszej szóstki drugiej ligi. Kapitalne zawody rozegrał Mikołaj Daszkiewicz, który skompletował hattricka. Jego bramki były bardzo ważne, gdyż trafiał na 1:0, chwilę po przerwie na 3:0, a następnie na 4:0. Tornado nie miało argumentów i udział w jesiennej WL Lidze zakończy w grupie pocieszenia, w której powalczy o awans do Pucharu Wiary Lecha.

Oni grupę mistrzowską rozpoczęli od efektownej wygranej nad Nankatsu i już na starcie fazy finałowej wypracowali sobie mocną pozycję. Żółto-czarni po pierwszych dwudziestu minutach prowadzili 3:0. W drugiej odsłonie potrafili wypracować sobie nawet pięciobramkową przewagę, którą udało się beniaminkowie zniwelować. Oni wygrali 5:2. W tabeli są drudzy z dwoma punktami straty do Winiar FC.

PWW Banda utrzymała się w drugiej lidze! O sukcesie zespołu z Winograd zadecydowała bramka Dariusza Foltyna w 40 min, która dała zwycięstwo 7:6. Mecz od początku był emocjonujący. Pierwsza część po wymianie ciosów zakończyła się prowadzeniem PWW 4:3. Bandzie udało się uzyskać dwubramkową przewagę, po której pięć minut przed zakończeniem meczu nie było śladu. Jeżyce wyrównały. Było 5:5. Foltyn trafił na 6:5, Patryk Paluszkiewicz odpowiedział na 6:6. Ostatnie słowo należało do zawodnika PWW, który cztery razy pokonywał bramkarza MDP. Winogradzianie zachowali ligowy byt, a w ostatnim meczu powalczą o awans do Pucharu Wiary Lecha. Jeżyce są jedną nogą w trzeciej lidze. W walce o utrzymanie nie pomogła im wygrana Szturmowców.

Pomarańczowo-czarni wygrali bardzo ważny mecz z Gold FC po golu w ostatnich sekundach. Bohaterem został Adrian Wartecki, który trafił na 3:2. Remis dawał utrzymanie Złotym. Był to dla nich ostatni mecz na jesień, a przez stratę punktów będą musieli śledzić poczynania Everteca i Stoczniowca. Szturmowcy wydostali się ze strefy spadkowej. Mają nad nią dwa oczka przewagi.

Oni – FC Nankatsu 5:2 (3:0)

10′ 30′ Mateusz Magdoń, 4′ Kacper Wilczak, 7′ Piotr Jassem, 32′ Paweł Jassem – 33′ Marek Kalinowski, 35′ Hubert Szymkowiak
1-4
Mateusz Magdoń (Oni)

Tornado Ognik – Mechaniczna Pomarańcza 1:8 (0:2)

32′ Piotr Skrzypczak – 12′ 24′ 30′ Mikołaj Daszkiewicz, 14′ 39′ Marcin Wawrzyniak, 35′ 36′ Kamil Sytek, 33′ Jakub Pacanowski
2-6
Mikołaj Daszkiewicz (Mechaniczna Pomarańcza)

Szturmowcy – Gold FC 3:2 (1:0)

2′ Dariusz Mieczkowski, 34′ Tomasz Nieżurawski, 40′ Adrian Wartecki – 30′ Bartosz Kowalczyk, 38′ Tomasz Staszak
6-5
Jakub Myszkowski (Szturmowcy)

FC MDP Jeżyce – PWW Banda 6:7 (3:4)

9′ 38′ Patryk Paluszkiewicz, 19′ 29′ Jakub Musielak, 7′ Dawid Ziętek, 35′ Jakub Chyży – 8′ 17′ 37′ 40′ Dariusz Foltyn, 14′ Michał Dąbrowski, 16′ Krzysztof Marciniak, 23′ Andrzej Bukowski
3-2
Dariusz Foltyn (PWW Banda)

IKP Olimpia bije rekordy

Trzy mecze, a łącznie 158 minut bez straty bramki – oto osiągnięcie, którym może pochwalić się IKP Olimpia. Mechaniczna Pomarańcza zachowuje szanse na grupę mistrzowską. Chłosta awansuje do drugiej ligi.

1. WL Liga: 158 minut bez straty gola

Olimpia nie miała problemów z ograniem Atletico Blumariny. Lider tabeli po czterech minutach wygrywał 2:0, a na przerwę schodził z czterobramkową przewagą, którą powiększył o kolejne dwa gole po zmianie stron. Sukcesem IKP jest z pewnością kolejny mecz bez straty bramki. Potyczka z Atletico Blumariną była trzecią z rzędu, a Łukasz Machowina jest niepokonany od 158 minut!

IKP Olimpia – Atletico Blumarina 6:0 (4:0)

2′ 17′ Mateusz Pikul, 4′ 21′ Piotr Nowak, 15′ Michał Mirecki, 24′ Jacek Dembiński
0-2
Mateusz Pikul (IKP Olimpia)

2. WL Liga: Mechaniczna Pomarańcza zachowała szanse na grę w grupie mistrzowskiej

We wtorkowej i środowej kolejce w drugiej lidze przeplatać się będą mecze dwóch faz: zasadniczej i finałowej. Pierwszą rundę kończy Mechaniczna Pomarańcza, którą czekały rywalizacje z Evertec i Tornadem Ognik. Pojedynek z tym pierwszym zespołem jest już za spadkowiczem. Mechaniczna zagrała bardzo dobre zawody i wygrała 5:1. Zwycięstwo pozwoliło pomarańczowo-czarnym uniknąć grupy spadkowej, do której wpadł Evertec. Trzypunktowa zdobycz dała awans do środka tabeli i przepustkę do walki o grupę mistrzowską. O nią Mechaniczna zagra z Tornadem, które ma identyczną liczbę punktów.

W grupie pocieszenia rozegrany został pierwszy mecz, który zakończył się całkowitą dominacją Kolibu. Drużyna z Lubonia wygrała aż 12:3. Pierwsze skrzypce w szeregach LFC zagrał Piotr Poszwa, który zdobył pięć bramek.

Coraz bliżej zapewnienia sobie utrzymania jest Gold FC. Po słabej pierwszej rundzie złoci z wysokiego C rozpoczęli rywalizację w grupie spadkowej. Wygrali pierwszy mecz, wygrali też drugi i są już mały krok przed realizacją celu na fazę finałową. Pojedynek z FC MDP Jeżyce zakończył się pewną wygraną 6:1.

Evertec – Mechaniczna Pomarańcza 1:5 (1:3)

29′ Maciej Borski – 3′ Marcin Wawrzyniak, 6′ Paweł Łukasik, 11′ Emil Tomczyk, 30′ Mikołaj Daszkiewicz, 40′ Paweł Fekner
Sebastian Nawrot (Mechaniczna Pomarańcza)
4-5
Mikołaj Daszkiewicz (Mechaniczna Pomarańcza)

Gietewu – Kolib Luboń FC 3:12 (1:3)

13′ 34′ Kacper Młynarczyk, 23′ Kamil Barabasz – 6′ 14′ 17′ 27′ 29′ Piotr Poszwa, 22′ 36′ Adam Kolber, 34′ 35′ Wojciech Król, 31′ Bartłomiej Rykiel, 32′ Filip Bąkowski, 40′ Bartosz Król
Gracjan Drzymała (Gietewu)
2-1
Piotr Poszwa (Kolib Luboń FC)

FC MDP Jeżyce – Gold FC 1:6 (1:2)

13′ Marcin Pajchrowski – 1′ 36′ Mirosław Janasek, 14′ Maciej Smotrzyk, 27′ Paweł Korus, 35′ Radosław Janasek, 40′ Mateusz Dąbrowski
3-6
Juliusz Rozwadowski (Gold FC)

3. WL Liga: Chłosta w drugiej lidze

Chłosta wygrała ósmy mecz w sezonie i zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie B, a co za tym idzie awans do drugiej ligi. W decydującym spotkaniu lider nie miał problemów z ograniem kolejnej przeszkody, jaką byli Mistrzowie Dżedaj. Pojedynek zakończył się wynikiem 6:0.

Magiczny Świat jest o krok od awansu o klasę wyżej. W meczu, który decydował o tym, która drużyna po dziesięciu seriach będzie druga w grupie B zakończył się wygraną beniaminka. Na początku meczu dwukrotnie na prowadzenie wychodziły Pocztowe Krwinki, ale to Magiczny Świat schodził na przerwę z korzystnym rezultatem, który udało się osiągnąć w końcówce pierwszej części. W 18 min wyrównał Mateusz Gołębiowski, a 60 sekund później gola na 3:2 zdobył Filip Pyzder. Po zmianie stron trafił tylko benaminek. W 22 min wynik spotkania na 4:2 ustalił Adrian Szałecki. Magiczny Świat wskoczył na pozycję wicelidera. Do zakończenia fazy zasadniczej pozostał im jeden mecz – z Cosmo Group.

Pojedynek dwóch drużyn z dołu tabeli zakończył się sukcesem ICPen-u. Zwycięstwo 7:3 dało im dziewiąte miejsce w grupie, dzięki czemu w drugiej rundzie rywalizować będą o siedemnastą lokatę w trzeciej lidze. Dla byłego drugoligowca było to dopiero drugie zwycięstwo w sezonie, a pierwsze odniesione na boisku. Szukamy Sponsora bez względu na wynik niedzielnego meczu z Czerwonymi Krwinkami zagrają o 19. miejsce.

Chłosta – Mistrzowie Dżedaj 6:0 (3:0)

7′ 23′ Mikołaj Nowak, 19′ 33′ Szymon Korczyk, 6′ Konrad Repecki, 36′ Mateusz Wiśniewski
1-1
Szymon Korczyk (Chłosta)

Pocztowe Krwinki – Magiczny Świat 2:4 (2:3)

2′ Łukasz Klimecki, 7′ Damian Krzyżaniak – 6′ Patryk Pawlaczyk, 18′ Mateusz Gołębiowski, 19′ Filip Pyzder, 22′ Adrian Szałecki
Adrian Szałecki (Magiczny Świat)
1-5
Mateusz Gołębiowski (Magiczny Świat)

Szukamy Sponsora – ICPen 3:7 (1:4)

28′ 40′ Wojciech Bratkowski, 14′ Damian Smyk – 4′ 40′ Błażej Ginter, 8′ 39′ Piotr Marek, 10′ 22′ Łukasz Czajka, 6′ Mateusz Raszyński
Damian Smyk (Szukamy Sponsora)
3-1
Łukasz Czajka (ICPen)

Pobiedziki zagrają w grupie mistrzowskiej

Pierwszy sezon po powrocie do elity Pobiedziki mogą zaliczyć do udanych. Po awansie do półfinału TIFO Pucharu WL Ligi pomarańczowo-czarni zagrają też o medale w 1. WL Lidze. Ich wygrana dała miejsce w piątce Fajerwerkowo.pl.

1. WL Liga: Pobiedziki powalczą o podium w elicie.

Pojedynek z Desperados nie należał do łatwych. Poniedziałkowy rywal pomarańczowo-czarnych dokonał w ostatnich kilku tygodniach kilku korekt w kadrze i zdecydowanie poprawił grę. Desperados po ostatniej niespodziewanej wygranej nad Synami Gehenny wrócili do walki o grupę mistrzowską. Mecz z Pobiedzikami, podobnie jak beniaminek, musieli wygrać. W 1 min prowadzenie pomarańczowo-czarnym dał Maciej Ciszewicz. Wyrównanie padło równie szybko, bo w 2 min. Bramkarza Pobiedzików pokonał Adam Jabłoński. Na kolejne bramki trzeba było czekać do drugiej części. Trafiali jednak tylko zawodnicy beniaminka. W 24 min na 2:1 strzelił Jakub Ciszyk, a cztery minuty później, jak się później okazało, wynik spotkania ustalił Jakub Pawlaczyk. Desperados do końca walczyli o odrobienie strat, ale defensywa Pobiedzików od drugiej minuty spotkania nie dała się już zaskoczyć.

Wygrana dała Pobiedzikom awans do grupy mistrzowskiej. Ich sukces był także sukcesem Fajerwerkowa.pl, które również zagra o najwyższe cele w drugiej fazie rozgrywek. Desperados będą rywalizować w grupie spadkowej.

Pobiedziki – Desperados 3:1 (1:1)

1′ Maciej Ciszewicz, 24′ Jakub Ciszyk, 28′ Jakub Pawlaczyk – 2′ Adam Jabłoński
8-7
Maciej Ciszewicz (Pobiedziki)

3. WL Liga: Czwarte zwycięstwo na jesień Diadala

W trzeciej lidze miały odbyć się dwa spotkania, ale do skutku doszło jedno. Pojedynek KKS Południa z Semplerem musiał zostać odwołany z uwagi na kwarantanny w szeregach spadkowicza. Rywalizowały drużyny Diadala i Mistrzów Dżedaj. Dla beniaminka był to pierwszy z trzech meczów, który rozegrają w najbliższych sześciu dniach. Nie był on jednak udany, gdyż zakończył się porażką 2:4. W pierwszej odsłonie Mistrzowie Dżedaj dwukrotnie odgryzali się Diadalowi. Odpowiedzieli na bramki na 0:1 i 1:2. Dwa razy tej sztuki dokonał Mateusz Dziamara. W drugiej części strzelał tylko Diadal. W 24 min dublet ustrzelił Bartosz Soszyński, a pięć minut przed końcowym gwizdkiem zwycięstwo, czwarte jesienią, przypieczętował Adrian Madajczyk.

Diadal – Mistrzowie Dżedaj 4:2 (2:2)

10′ 24′ Bartosz Soszyński, 7′ Bartosz Jóźwiak, 35′ Adrian Madajczyk – 8′ 17′ Mateusz Dziamara
Bartosz Jóźwiak (Diadal)
4-3
Bartosz Soszyński (Diadal)